Aleksandar Vuković za burtą. Widzew Łódź zwolnił szkoleniowca


Ziścił się scenariusz, który krążył w mediach już od jakiegoś czasu

10 września 2026 Aleksandar Vuković za burtą. Widzew Łódź zwolnił szkoleniowca
Materiały prasowe Widzewa Łódź

Widzew Łódź do sezonu 2026/2027 przygotowywał się z tym samym szkoleniowcem, który prowadził Łodzian w końcówce poprzedniej kampanii. Aleksandar Vuković na posadzie pierwszego trenera drużyny nie wytrzymał jednak zbyt długo. Wyniki osiągane przez Widzewiaków okazały się niewystarczające, w związku z czym serbski szkoleniowiec 10 września pożegnał się z zespołem.


Udostępnij na Udostępnij na

Widzew Łódź na początku marca poszukiwał szkoleniowca, który wyciągnąłby drużynę pogrążoną wówczas w kryzysie. Łodzianie po 23. serii spotkań zajmowali wtedy 17. pozycję w ligowej tabeli, a gorszą ekipą był jedynie Bruk-Bet Termalica Nieciecza. 5 marca z klubu zwolniony został Igor Jovicević, który z pewnością nie zapisze się złotymi zgłoskami w historii 4-krotnego mistrza Polski. Chorwat pełnił funkcję pierwszego trenera Widzewiaków przez 141 dni, prowadząc drużynę w 15 oficjalnych spotkaniach.

W tym samym dniu Widzew wydał oficjalny komunikat o zatrudnieniu Aleksandara Vukovicia, szkoleniowca, który polskim kibicom był wtedy bardzo dobrze znany m.in. z pracy w Legii Warszawa czy Piaście Gliwice. Serb miał być remedium na problemy Łodzian, a jego zadaniem było utrzymać drużynę w PKO BP Ekstraklasie. Sztuka ta udała się 47-latkowi, a Czerwona Armia zakończyła kampanię na 14. lokacie. Włodarze łódzkiego klubu postanowili, że 47-latek poprowadzi zespół również w kolejnym sezonie.

Nieprzekonujący początek

Solidne spotkania rozegrane przez Widzew Łódź w ramach okresu przygotowawczego jeszcze przed sezonem mogły wlać w serca kibiców łódzkiego klubu nieco optymizmu. Ligowe zmagania szybko zweryfikowały jednak realną dyspozycję zespołu, który w kampanię 2026/2027 wszedł nie najgorzej. Oprócz tego Łodzianie w nieco bardziej zachowawczy sposób poruszali się po rynku transferowym, zostawiając przy tym podobny trzon zespołu. Z czasem osiągane rezultaty pogorszyły się, a w sferze medialnej pojawiało się coraz więcej znaków zapytania w sprawie Aleksandara Vukovicia. 2 września Widzewiacy odpadli z rozgrywek Pucharu Polski z Koroną Kielce, a kilka dni później bezbramkowo zremisowali z Radomiakiem Radom.

Wydaje się, że te spotkania mogły mieć największe znaczenie odnośnie do przyszłości serbskiego trenera. 10 września klub za pośrednictwem klubowych mediów oficjalnie poinformował, że 47-latek nie będzie dłużej prowadził Łodzian. Tym samym były szkoleniowiec m.in. Legii Warszawa czy Piasta Gliwice, zakończył pracę z 19 spotkaniami w roli opiekuna Widzewa. Drużyna z Aleksandarem Vukoviciem na czele zdobyła łącznie 25 punktów, sześciokrotnie wygrywając, siedmiokrotnie dzieląc się punktową zdobyczą oraz sześciokrotnie uznając wyższość rywala.

Serb nie zostawia drużyny w strefie spadkowej, natomiast z pewnością sytuacja, w której obecnie znajduje się łódzki klub nie jest zbyt komfortowa. RTS od miejsca oznaczającego relegację dzielą dwa punkty. Z pewnością trener, który zawita przy Piłsudskiego w Łodzi, nie będzie miał prostego zadania. Z informacji podanych przez Szymona Janczyka z serwisu Weszło wynika, że niedługo drużynę objąć ma Mateusz Stolarski. Zdaniem polskiego dziennikarza Widzew porozumiał się z 33-latkiem, który rozpoznawalny jest ze swojej pracy w Motorze Lublin.

Przeczytaj również:

– Slavia Praga – RC Lens. Polski mecz w Lidze Mistrzów

– Ma uszczelnić bramkę. Henrich Ravas wypożyczony do Polonii Warszawa

– Artur Serobyan wzmocni Lechię Gdańsk – lecz dopiero zimą

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze