Widzew Łódź do sezonu 2026/2027 przygotowywał się z tym samym szkoleniowcem, który prowadził Łodzian w końcówce poprzedniej kampanii. Aleksandar Vuković na posadzie pierwszego trenera drużyny nie wytrzymał jednak zbyt długo. Wyniki osiągane przez Widzewiaków okazały się niewystarczające, w związku z czym serbski szkoleniowiec 10 września pożegnał się z zespołem.
Widzew Łódź na początku marca poszukiwał szkoleniowca, który wyciągnąłby drużynę pogrążoną wówczas w kryzysie. Łodzianie po 23. serii spotkań zajmowali wtedy 17. pozycję w ligowej tabeli, a gorszą ekipą był jedynie Bruk-Bet Termalica Nieciecza. 5 marca z klubu zwolniony został Igor Jovicević, który z pewnością nie zapisze się złotymi zgłoskami w historii 4-krotnego mistrza Polski. Chorwat pełnił funkcję pierwszego trenera Widzewiaków przez 141 dni, prowadząc drużynę w 15 oficjalnych spotkaniach.
W tym samym dniu Widzew wydał oficjalny komunikat o zatrudnieniu Aleksandara Vukovicia, szkoleniowca, który polskim kibicom był wtedy bardzo dobrze znany m.in. z pracy w Legii Warszawa czy Piaście Gliwice. Serb miał być remedium na problemy Łodzian, a jego zadaniem było utrzymać drużynę w PKO BP Ekstraklasie. Sztuka ta udała się 47-latkowi, a Czerwona Armia zakończyła kampanię na 14. lokacie. Włodarze łódzkiego klubu postanowili, że 47-latek poprowadzi zespół również w kolejnym sezonie.
Nieprzekonujący początek
Solidne spotkania rozegrane przez Widzew Łódź w ramach okresu przygotowawczego jeszcze przed sezonem mogły wlać w serca kibiców łódzkiego klubu nieco optymizmu. Ligowe zmagania szybko zweryfikowały jednak realną dyspozycję zespołu, który w kampanię 2026/2027 wszedł nie najgorzej. Oprócz tego Łodzianie w nieco bardziej zachowawczy sposób poruszali się po rynku transferowym, zostawiając przy tym podobny trzon zespołu. Z czasem osiągane rezultaty pogorszyły się, a w sferze medialnej pojawiało się coraz więcej znaków zapytania w sprawie Aleksandara Vukovicia. 2 września Widzewiacy odpadli z rozgrywek Pucharu Polski z Koroną Kielce, a kilka dni później bezbramkowo zremisowali z Radomiakiem Radom.
Wydaje się, że te spotkania mogły mieć największe znaczenie odnośnie do przyszłości serbskiego trenera. 10 września klub za pośrednictwem klubowych mediów oficjalnie poinformował, że 47-latek nie będzie dłużej prowadził Łodzian. Tym samym były szkoleniowiec m.in. Legii Warszawa czy Piasta Gliwice, zakończył pracę z 19 spotkaniami w roli opiekuna Widzewa. Drużyna z Aleksandarem Vukoviciem na czele zdobyła łącznie 25 punktów, sześciokrotnie wygrywając, siedmiokrotnie dzieląc się punktową zdobyczą oraz sześciokrotnie uznając wyższość rywala.
Decyzją władz Klubu Aleksandar Vuković został odsunięty od pełnienia funkcji pierwszego trenera Widzewa Łódź.
O kolejnych zmianach w sztabie szkoleniowym i nazwisku nowego pierwszego trenera poinformujemy w oddzielnym komunikacie.
Dziękujemy za dotychczasową pracę dla Widzewa… pic.twitter.com/dly37j24Tt
— Widzew Łódź (@RTS_Widzew_Lodz) September 10, 2026
Serb nie zostawia drużyny w strefie spadkowej, natomiast z pewnością sytuacja, w której obecnie znajduje się łódzki klub nie jest zbyt komfortowa. RTS od miejsca oznaczającego relegację dzielą dwa punkty. Z pewnością trener, który zawita przy Piłsudskiego w Łodzi, nie będzie miał prostego zadania. Z informacji podanych przez Szymona Janczyka z serwisu Weszło wynika, że niedługo drużynę objąć ma Mateusz Stolarski. Zdaniem polskiego dziennikarza Widzew porozumiał się z 33-latkiem, który rozpoznawalny jest ze swojej pracy w Motorze Lublin.
Przeczytaj również:
– Slavia Praga – RC Lens. Polski mecz w Lidze Mistrzów
– Ma uszczelnić bramkę. Henrich Ravas wypożyczony do Polonii Warszawa